Ukraina #2 – Przemyśl i okolice – następnie Lwów !

Dojechaliśmy !

Widok z Kopca Tatarskiego

Udało się, pokonać trasę 1000 km z Kołobrzegu do Przemyśla.  12 godzin jazdy zrobiło swoje i nie wyglądaliśmy najlepiej. Trafiliśmy do naszej bazy wypadowej na zwiedzanie okolic. Zobaczymy ponownie Przemyśl, Łańcut, Krasiczyn, Zamość. W ubiegłym roku udało nam się jeszcze odwiedzić Solinę, popływać w jeziorze, a także spacerowaliśmy po zaporze z której widoki są niesamowite 🙂

Wizytówka lokalu, której trudno nie przegapić 🙂

Przemyśl
Standardowo zwiedzanie starego rynku, wizyta w Muzeum Dzwonów i Fajek, wyprawa na Kopiec tatarski z którego widać całe miasto. Oczywiście pamiętamy, że miasto leży w dolinie. Czekają was tutaj przecudowne widoki ! punkt obowiązkowy 🙂
Oczywiście trzeba zajść na pizzerkę galicyjską, która znajduje się na ul. Franciszkańska 20. Opinie mówią same za siebie i podbija nasze podniebienie. Niestety w tym roku nie porwała nas „pizzerka z kiełbasą”, ponieważ nafaszerowana była parówki, a nie jak kiedyś kiełbasą i to akurat w opiniach wychodzi. Ceny bez zmian 6-7 zł. Kawałek dalej to już czeka nas kunszt wypieków – Domowa Piekarnia & Spiżarnia. Świeży chlebek, który można kroić dopiero dzień później, domowe racuchy z jabłkami, proziaki – bułeczki na sodzie i wiele innych smaczków.

Domowa Piekarnia & Spiżarnia – Trzeba zapoznać się z zasadami panującymi w lokalu !



Wyjątkowe miejsce, genialny smak i niczym przejmująca się gospodyni.

Oczywiście udało się też jak co roku trafić do fryzjera, tak się zapuściłem, że wymagało to już interwencji specjalistów, ale to nie jest ważne … 🙂

Krasiczyn / Zamość

Mimo, że to w dwóch innych kierunkach od Przemyśla, połączyłem to w jeden wątek. Od tego są specjaliści by opisywać całą historię tych miejsc i bogactwo kulturowe jakim te miejsca się szczycą.
Co mamy w Krasiczynie? – Zespołu Zamkowo-Parkowy, budowany miedzy XVI a XVII wiekiem, zamek otoczony z jednej strony fosą i położony w parku i to tyle w takim mega skrócie.

Jeśli jesteśmy w okolicy warto poświęcić tam chwilkę. Oczywiście po drodze odwiedziliśmy rodzinkę i następnego dnia ruszyliśmy na Zamość. Tego miasta jakoś specjalnie nie trzeba opisywać. Każdy z nas uczył się listy UNESCO i po coś jednak te punkty są na tą listę wpisane. Po prostu trzeba takie rzeczy zobaczyć.  Odwiedziliśmy zamojskie Stare Miasto, zwiedziliśmy ponownie rynek, pałac ZAMOYSKICH czyli dawną rezydencje założyciela miasta Jana Zamoyskiego i rodziny Zamoyskich. Także, liczne fortyfikacje, które na pewno przyciągają miłośników historii i zabytków.

I to cały przedsmak tego co zapewne będzie się działo na Lwowie i na skoku spadochronowym, który opiszemy dokładniej 🙂 Gdzie skakać, gdzie takie rzeczy załatwić, za ile ta przyjemność i najważniejsze czy bezpiecznie !  Zobaczymy, jak to będzie. Następny post jakoś za tydzień, zbierze się trochę materiału, ja wrócę do domu i zostawimy tutaj filmik ze skoku.

Chcesz być na bieżąco? Śledź nas na facebooku i na instagramie ! Trzymajcie się ! 🙂

One comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.