- Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę - św. Augustyn z Hippony.

Maroko #1 – Wejście na najwyższy szczyt Jbel Toubkal

Maroko #1 – Wejście na najwyższy szczyt Jbel Toubkal

Maroko i trekking w góry Atlas, czyli zimowe wejście na najwyższy szczyt Afryki Północnej – Jebel Toubkal 4167 m n.p.m

Miałem pewne obawy przed zimową wyprawą na Toubkal, ale z każdym dniem przygotowań oraz podróży po Maroku sprawiły, że bez problemu dałem sobie radę z tym szczytem. No właśnie, jak to jest? Wejście jest łatwe czy trudne? Czy jest potrzebny sprzęt, a może da się go wypożyczyć na miejscu? Na co się przygotować? Ile się wchodzi na szczyt oraz ile godzin trwa cały trekking? Jak wypadają warunki atmosferyczne? Nocleg w schronisku jest potrzebny? Jak to rozkłada się  cenowo? Czy potrzebny jest mi przewodnik? Czy to wszystko jest bezpieczne? Spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytania.

Szczyt Toubkal MarokoKilka słów o samym szczycie – Jebel Toubkal

Jbel Toubkal, Dżabal Tubkal, wiele ma imion, ale wciąż to ta sama góra. Jest to najwyższy szczyt w Maroku, gór Atlas (Wysoki Atlas) oraz w Afryce Północnej. Na południu oczywiście dominuje Kilimandżaro. Pierwsze wejście na szczyt odnotowano w dniu 12 czerwca 1923 r. przez Markiza de Segonzac, Vincenta Bergera i Huberta Dolbeau. Samo wejście od strony technicznej nie należy do trudnych. W okresie letnim bez problemu każdy da sobie radę z tą górką. Podobnie w zimową porą, lecz w tym przypadku wymaga pewnych umiejętności i sprzętu. To wszystko z głową i rozsądkiem, gdyż nasze życie jest najcenniejsze. Przejdźmy do konkretów.




Imlil – od tego miasteczka zaczynasz wejście na Toubkal

Zazwyczaj turyści przyjeżdżają w te strony od Marrakeszu. Miasta dzieli ok. 60 kilometrów, czyli godzinka jazdy do Imlil
i przy okazji jest ono położone już na wysokości 1700 m n.p.m. Niewielkie malownicze miasteczko i podobnie nastawione na działania turystyczne oraz na wyjścia w góry, więc ceny mogą być delikatnie zawyżone.

W jaki sposób możemy się tam dostaćJest wiele możliwości. W moim przypadku była to opcja autostopem. Udałem się na wylotówkę z Marrakeszu i po chwili już miałem auto pędzące w tym kierunku. Kolejna opcja to może być prywatna taksówka, która zawoła Wam ok. 300 dirhamów w jedną stronę. Grand taxi lub duży busik, zwykle wołają od 10 dirhamów do 50. Czemu taka rozbieżność? Cena zależy od Waszych zdolności negocjacyjnych. Inną opcją jest też miejski bus do Asni, a następnie przesiadka już do Imlil, to też groszowe sprawy.

Jakie ceny są ceny w mieście i ile kosztuje nocleg w Imlil?

Korzystałem jak zawsze z aplikacji Booking.com (Jeśli chcesz zniżkę -50 złoty na nocleg, klikaj tutaj). Nocleg znajdziesz już od 60 dirhamów ze śniadaniem. Oczywiście bywają jeszcze droższe opcje, ale też istnieje możliwość przyjazdu spontanicznego, więc na miejscu można ugrać już nocleg od 50 dirhamów. Powtórzę się, to wszystko zależy od Waszych zdolności negocjacyjnych. Kto ma obawy, niech lepiej rezerwuje przez aplikację, a kto czuje się na siłach i chce Ci się szukać na miejscu to śmiało. Jest to niewielkie miasteczko, a zarazem jak to na naszych dworcach bywa – obskoczą Cię i zaproponują swoje usługi noclegowe.

Co do cen w mieście? Idzie dostać chlebek już od 1 dirhama czy takie domowej roboty “oponki”, które były przepyszne i tłuściutkie. W sam raz na idealny zapychacz w podróży. Niektórzy oferują pełne zestawy: Sałatkę, Tadżin/pizzę i owoc/ciastko w cenie ok. 50 dirhamów. Świeżo wyciskany napój z pomarańczy idzie dostać od 5 dirhamów, czekoladę milkę w cenie 14 dirhamów. Ceny są naprawdę przystępne, ale oczywiście trzeba mieć oko do takich restauracyjek.

Jaki sprzęt muszę zabrać na Toubkal? Mogę wypożyczyć w Imlil?

Zacznę od drugiego pytania. Sprzęt bez problemu możesz wypożyczyć w miasteczku. Bez konieczności zabierania swojego z domu, jeśli cierpisz na brak miejsca w plecaku. Mają tam dosłownie wszystko i na każdą porę roku. Za każdą rzecz zawołają Ci średnio od 30 do 50 dirhamów za dobę. Na szczyt zimową porą idzie się w sumie dwa dni, zatem cena automatycznie wzrasta. W moim przypadku zabrałem jedynie swoją zwykłą kurtkę, kalesony wojskowe, buty, czołówkę, dwie pary rękawiczek oraz buff.

Na zimowe wejście na szczyt Toubkal wypożyczyłem tylko raki, kije oraz takie nakładki na buty/spodnie wodoodporne z racji tego, że taki ze mnie wariat i szedłem w dresach. Może delikatnie nieodpowiedzialnie, ale pogoda na dresy dopisała. 🙂 Wracając, tak jak wspomniałem. Jest pełno sklepów oraz wypożyczalni, a każdy ma inne ceny, zatem znów odpalasz swój talent negocjacyjny. Oczywiście właściciele hosteli/noclegów dysponują sprzętem i mogą zaoferować Ci swój ekwipunek. Kwestia sprzętu chyba dość jasna. Jeśli masz pytania, zadaj je w komentarzu, uzupełnię listę.
Ps. Nie zapomnijcie o kremie UV, podobnie jak okulary przeciwsłoneczne 🙂




Pogoda na ToubkalZimowa wyprawa na Toubkal. Jak wygląda trekking do schroniska?

W trakcie mojej podróży po Maroku codziennie śledziłem pogodę i sprawdzałem jakie warunki panują na szczycie. Z pomocą służyła mi ta stronka. Czekając na odpowiednie warunki, jeździłem z miasta do miasta. Następnie, kiedy pojawiły się dogodne warunki na wejście na szczyt Toubkal – ruszyłem na szlak. Swoją przygodę zacząłem właśnie w miasteczku Imlil. Tam spędziłem jedną noc, wypożyczyłem sprzęt, zrobiłem zapasy na drogę i ruszyłem ok. 9 rano na szlak, gubiąc drogę już na pierwszych zakrętach. Powiem tak. Szlak nie jest praktycznie oznaczony, jedynie wydeptana ścieżka wskazuje drogę, ale nie zawsze jest to jasne. Tym bardziej dla takich amatorów niedzielnych wypadów na 4-tysięcznik jak ja. Może i to zabrzmi śmiesznie, ale prowadziła mnie naturalna droga stworzona przez tamtejsze osiołki niosące towary do wyższych wiosek czy schronisk. Tak, szlak wyróżniał się “kupą” oraz wyśmienitym zapachem wśród pięknych widoków.

Przeprawa w moim przypadku z Imlil 1700 m n.p.m do schroniska na 3200 m n.p.m trwała ok. 6 godzin z przerwami. Zanim wydostałem się z miasteczka, zanim wkroczyłem na odpowiedni szlak, to chwilkę czasu mi to zajęło, lecz pamiętajcie – “Kto pyta nie błądzi”, tak było i w tym przypadku. Po prostu pytałem mieszkańców, ludzi spotkanych po drodze i upewniałem się, czy jestem na dobrej trasie na Toubkal.

Pierwsza górka, przeprawa przez rzekę i po ok. 2 godzinkach znajdziecie ostatnią “wioskę” przed schroniskiem. Potem już będą takie pojedyncze domki, które będą chciały Wam zaoferować coś do picia, jedzenia czy jakieś pamiątki. W listopadzie podejmowałem zimową próbę wejścia na szczyt, zatem jeśli chodzi o granicę śniegu, zaczynała się dobre 2 godziny przed schroniskiem, jakoś na wysokości 2800 m n.p.m. Podsumowując trasa do schroniska, trwa ok. 6 godzin. (10 kilometrów – 2h do ostatniej wioski, 2h przez górki, 2h już ze śniegiem i jesteście w schronisku)

Dwa schroniska na wysokości 3200 m n.p.m. Które wybrać?
Refuge Les Mouflons czy Refuge du Toubkal?

Już same opinie w google przemawiają za tym drugim. Refuge du Toukal jest to “Francuskie” schronisko pod patronem French Alpine Club of Casablanca (CAF). Po przeglądzie opinii w internecie zdecydowałem się właśnie na nocleg w tym miejscu. Społeczność chętniej wybiera to schronisko z kilku względów (warunki są lepsze, cieplej, posiłki w miarę dobre i taniej niż w Les Mouflons). Nie miałem okazji odwiedzić tego drugiego schroniska, mimo że było kilka metrów obok. Jednak wyraźnie widać, że bardziej popularne jest schronisko – Refuge du Toubkal.  Rezerwację na nocleg możecie złożyć przez ich stronę lub po prostu tak o sobie przyjść. Tym bardziej nie ma teraz sezonu. Ludzi znacznie mniej, więc miejsca w schronisku jest pełno. Jednak w lecie, kiedy sezon tam kwitnie to podejrzewam, że mają niezłe obłożenie. Dla spóźnialskich jest pole namiotowe, obok schroniska.




Ceny w schronisku Toubkal

W drodze na szczyt – Toubkal 4167 m n.p.m. Jak wygląda podejście?

Podejście jest bardzo proste, pomimo że przewyższenie jest dość spore i zarazem męczące. Po mało treściwym śniadaniu, spakowałem plecak i wyruszyłem o 6 rano, podłączając się do pary. Na ogół dużo osób startuje średnio między 5 a 7 rano. Zależy od sprzętu, jeśli masz czołówkę noc Ci niestraszna, więc możesz być już w połowie drogi, kiedy zaczyna już świtać.
Ile się idzie na szczyt? To zależy od Twojej kondycji i jak szybko organizm reaguje na zmiany wysokości. W moim przypadku potrzebowałem 4 godziny. Ścieżka jest wydeptana i nie da się zgubić drogi na szczyt. Dlatego sam przewodnik jak wspomniałem, nie jest jakoś bardzo potrzebny. Trzeba brać pod uwagę, że tych opadów w ostatnim czasie nie było i wiatr nie zawiał śladów na Toubkal.




 

Ile tego śniegu? W niektórych miejscach poziom był do kolan, ale jednak ilość osób wchodząca dziennie + dobre warunki atmosferyczne pozwalają na śnieg do kostek. Tym bardziej raki robią dobrą robotę, przy tym nachyleniu wręcz są wymagane. Lepiej ułatwiać sobie życie, a nie je utrudniać, tym bardziej koszta wypożyczenia jak wspomniałem wyżej, nie są jakieś wielkie. Dodatkowo kto zapomni zorganizować sobie sprzęt, to istnieje opcja wypożyczenia w schronisku. Jedyna trudność w drodze na Toubkal była taka, że ostatnia prosta na szczyt była praktycznie prowadzona granią lub boczną ścianą, w tym jedynym momencie czułem delikatne zagrożenie i dreszczyk emocji. Trzeba iść powolutku i ostrożnie stawiać kroki.

Zejście ze szczytu Toubkal 4167 m n.p.m

Samo zejście trwa około 2 godzin do schroniska, chwila wytchnienia. Zabranie pozostawionych rzeczy i powrót do Imlil – jakieś 3 godziny z przerwami przy przepięknej słonecznej pogodzie. Tak, możecie zostawić zbędne rzeczy w schronisku, potem bez problemu je odbierzecie.
Przy doborowej muzyce i zmyślą, że zdobyłem swój pierwszy 4-tysiecznik z te chwile są po prostu bezcenne. Tylko pojawia się kolejna myśl, Toubkal zdobyty. To może teraz Kilimandżaro i Afryka zaliczona? Jakie kolejne cele do zdobycia? Może wypadałoby wybrać się na nasze polskie Rysy? 🙂

Droga na ToubkalZa kilka dni skleję materiał z wejścia na Toubkal i podzielę się z Wami informacjami. Tym razem w formie filmu – prosto na YouTube. 🙂 Zimno? Wpadaj na wpisy o Kambodży!






Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


%d bloggers like this: