Erasmus we Włoszech?
Macerata – jak to wygląda od strony praktycznej.

 

Erasmus MacerataMacerata, a ja jestem właśnie na III semestrze studiów magisterskich na Uniwersytecie Adama Mickiewicza (Wydział Nauk Geograficznych i Geologicznych). Studiuję to, co kocham, co łączy się z moimi podróżami, czyli Turystykę i Rekreację. Trudno, co najwyżej będę bezrobotny, ponieważ nie myślę o życiowej stabilizacji. Przedstawię Wam w skrócie jak wyglądały moje ostatnie miesiące, zanim trafiłem do (ponownie) północnych Włoch:

Autostopowa Majówka – Środkowodalmatyńska Chorwacja i północne Włochy
   Chorwacja #1 – Zwiedzamy Omiš   ⬅
➡  Włochy – Podróż śladami profesora Roberta Langdona w Rzymie  ⬅

Słoneczny Czerwiec – piękne Polskie Tatry

Azjatycki Lipiec, Sierpień i Wrzesień – zatłoczona Tajlandia, pracowita Kambodża i niesamowity Wietnam.
➡  Azja #1 – Pomagamy dzieciom w Kambodży!  ⬅
➡  Azja #2 – Jak przygotować się do podróży?  ⬅




A co potem?

Powrót na 20 godzin do domu, przepakowanie rzeczy do plecaka i jazda w stronę lotniska w Berlinie. Po raz kolejny (nie żebym się chwalił) wylądowałem we Włoszech i Flixbusami trafiłem do Maceraty.

Kilka słów o Maceracie

Maceratę mogę porównać do mojego domu rodzinnego, jakim jest Kołobrzeg, ale to jedynie względem ilości mieszkańców, tak ok. 42 tys. mieszkańców. Pozostałe aspekty bardzo się już różnią od siebie. Samo miasto jest położone na delikatnym wzniesieniu 315 m n.p.m i już z pewnej odległości jadąc busem wiemy, że to nasze miasto uniwersyteckie. Stare miasto położone wśród murów miejskich jest najwyżej położone i z tego punktu możemy podziwiać okolice m.in: Morze Adriatyckie oraz łańcuch Apenin Środkowych z kilkoma szczytami ponad 2000 m n.p.m, ale oczywiście to przy dobrych warunkach atmosferycznych.

Jak tutaj się dostać?

Jest to nie lada wyzwanie logistyczne. Niestety, nie jest to Mediolan, Bolonia czy też Rzym, gdzie znajdziemy połączenia lotnicze z Polski lub nawet z samego Berlina. Co najważniejsze dla mnie, bilety są tanie, zaczynające się od 44 zł w jedną stronę!

Wracając do wątku, jeśli przylatujesz do Rzymu, radzę przesiąść się na Flixbusa, który zawiezie Cię bezpośrednio do miasta. Jednak weź pod uwagę godziny przylotów. Może zdarzyć się taka sytuacja, że ostatni autobus odjechał i nocleg pozostaje w Rzymie. Jak na tą chwilę najlepsze dla mnie połączenie to Berlin – Rzym i potem właśnie przesiadka na busa.

Autokarem z Polski – Sindbad. Z tej opcji korzystały moje współlokatorki. Za ok. 20-24 godzin podróży z Poznania i okolic, trafisz do miasta Civitanova Marche. Następnie już tylko przesiadasz się w miejski autobus za niecałe 4 euro i jesteś w Maceracie. Koszt takiego transportu z Polski do Włoch to blisko ok. 250 zł.




Obowiązkowy kurs językowy?

No właśnie, jak na pierwsze dni to był tutaj kosmos. Co mam na myśli? Trafiłem tutaj już 10 września i musiałem przestawić się z życia azjatyckiego na europejskie, czyli powrót do szarej rzeczywistości. Dzień później zaczęły się już pierwsze zajęcia z języka włoskiego, gdyż nie zdałem testu poziomującego na A1 i musiałem przyjechać wcześniej, aby „poznać” podstawy językowe. Tak uczestniczyłem w kursie przyśpieszonym przez 50 godzin – 6 dni w tygodniu, po 3 godziny dziennie. Ci, co zdali bez problemu kurs online, mogli przyjechać 3 tygodnie później, czyli na rozpoczynający się rok akademicki.

A jak sprawa z mieszkaniem?

Jak dowiedziałem się, że dostałem się na Erasmusa w Maceracie to już „delikatnie” poznałem osoby, które jadą razem ze mną. Spotkaliśmy się na miejscu i pierwsze dni spędziliśmy w wynajmowanym mieszkaniu na Airbnb. To była podstawa, by zobaczyć co tutaj się dzieje i jak wygląda kwestia szukania mieszkań lub pokoi na dłuższy okres. Oczywiście każdy z nas wcześniej dołączył do grup na Facebooku nt. wynajem mieszkań oraz pokoi i tak powoli badaliśmy sytuację. Od pierwszego dnia ruszyliśmy na aplikacji mobilnej „Whatsapp” i pierwsze ogłoszenia pisaliśmy w języku angielskim, które nie przynosiły żadnych efektów. Już następne zapytania tłumaczyliśmy z translatora Google na język włoski i zaczęły pojawiać się pierwsze odpowiedzi.

Porada: Pisz od razu po włosku wszelkie ogłoszenia szkoda czasu bawić się w angielski, chyba że w trakcie rozmowy wyjdzie, że zna język angielski dość komunikatywnie. Porada 2: Spacerując po mieście, wszędzie na drzwiach, uczelniach znajdziesz ogłoszenia w sprawie wynajmu mieszkań oraz pokoi, pisz i się nie krępuj „full spam”. Na moim telefonie przez tydzień poszukiwań zapisałem blisko 65 kontaktów. 🙂 Nie wspominając o mojej ekipie, która też prężnie działała w poszukiwaniu upragnionego domu. Oczywiście albo wybrzydzaliśmy lub coś brakowało. Choć 70% ogłoszeń już z góry chciało podpisać umowę na 11 miesięcy, a nie na 6 miesięcy. To był chyba jeden z większych problemów, jakie nas tutaj spotkały, jeśli chodzi o studiowanie na jeden semestr. Zazwyczaj też był brak internetu i nie było możliwości, aby właściciel brał go na siebie. Z automatu już odpadały takie ogłoszenia.

Codice Fiscale, per favore! Cosa?

Koniec końców, po 7 dniach znaleźliśmy mieszkanie (dwa razy dobę musiałem nam przedłużać, jeśli chodzi o airbnb). Już Włochy mnie nauczyły, że wszelkie tutaj sprawy bardzo powolnie się załatwia i tak było w przypadku umowy. Właściciel, aby mógł zarejestrować kontrakt najmu z Twoimi danymi, będzie potrzebował od Ciebie „Code Fiscale”. Trzeba udać się z polskim dowodem osobistym do urzędu i po tym wszystkim nadają Ci taki kod pesel, ale  taki włoski. 😀 Następnie z tym magicznym ciągiem liczb i cyfr, właściciel może zarejestrować umowę. Porada 3: Taki nr dostaniesz Agenzia Delle Entrate Direzione Via S. G. Bosco, 1-13, 62100 Macerata. To jak dobrze spojrzysz jest w takim zamkniętym „parku”.




Internet w Maceracie?

Podobnie z Internetem, jeśli przychodzi co do czego, trzeba poczekać ok. 2-4 tygodnie na założenie. Trochę to trwa, więc jeśli potrzebny Ci kontakt ze światem to idziesz na uniwersytet lub do centrum i masz darmowe WiFi. Przez dłuższy czas może być to uciążliwe, zatem można kupić kartę sim i cieszyć się z internetu. Porada 4: Polecam zainteresować się ofertą Iliad.it . Mają na razie chyba najlepszą ofertę na rynku. Na tą chwilę dają 50 GB internetu, nielimitowane rozmowy i sms we Włoszech. Dodatkowo dobry pakiet roaming i to wszystko w cenie 8 euro za miesiąc + jednorazowa aktywacja 10 euro. Samych sklepów stacjonarnych nie ma, aby dostać kartę – robisz to online lub punktach typu „SimBox”. Ponownie będzie Ci jak wszędzie potrzebny „Code Fiscale”, wypełniasz dane i karta przychodzi po 2-3 dniach do Ciebie. Aktywacja, ustawienia internetu
i możesz cieszyć się numerem włoskim. 🙂

Stypendium, podróże, a życie we Włoszech?

Z cyklu „Polak ponarzekać też musi”. Jadąc na Erasmusa, miej tę świadomość, że Ci nie starczy pieniędzy na wszystko. Przy opłatach za mieszkanie, średnio na dzień życia wychodzi mi 10 euro. Dużo i mało w sumie. Co mogę kupić za 10 euro w Maceracie?

  • Na 3 piwa w pubie starczy, ale z wielkością różnie. W sklepie już mam 18 piw najtańszych o dziwo polskich, 😀
  • Może to być 10 kawałków pizzy Margarity,
  • Całkiem spore zakupy w sklepie na kilka dni (np. chleb, szynka, ser, mięso, warzywa, coś słodkiego i woda)
  • Busem Macerata – Rzym
  • Pociągiem Macerata – Bolonia
  • Samolotem Mediolan – Warszawa

Zmierzam w sumie do tego, że mamy sporo czasu wolnego, ale co mam siedzieć kilka godzin przy jednym piwie w barze? Dwa dni głodować, by mieć na bilet w dwie strony? Wracając, do pozytywniejszych aspektów. Ciesze się, że mamy taką możliwość studiowania, a uczelnia dorzuciła nam trochę euro do przetrwania, resztę trzeba samemu sobie ogarnąć. Tym bardziej znajdziemy tutaj sporo ciekawych miejsc do odwiedzenia.

Podróże z Maceraty, gdzie los poniesie?

Może Macerata nie jest tak wyborowa, jak Mediolan. Jeśli chodzi o podróże samolotami. To w tym przypadku pozostaje nam dostać się do Rzymu bądź Bolonii. Stolica Włoch nie wypada przy tym najgorzej i możemy złapać ciekawe loty w różne zakątki Europy, a nawet polecieć do Afryki. Na razie już jest kupiony lot do Grecji, plan na Maroko i zwiedzenie południowych Włoszech. Jest na prawdę, w czym wybierać, a zarazem można zacząć płakać, że jest tak mało czasu na zwiedzenie tego wszystkiego. Nic nie pozostaje jak zostać tutaj na kolejny semestr 🙂
W mojej opinii co mogę powiedzieć? Jest zacnie moi drodzy. Chyba najlepszy rok, jaki mógł mnie do tej pory spotkać, jeśli chodzi o ilość czasu w podróży. 🙂




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.