Ukraina #10 – Autostopem po Ukrainie – Podsumowanie

Autostopem po Ukrainie? Czas na podsumowanie naszego wypadu.

Autostopem po Ukrainie

Po naszych przygodach w Kijowie, nic więcej nam już nie pozostało jak wracać w stronę Polski.  Naszym podsumowaniem wyprawy autostopem po Ukrainie był ponowny przyjazd do Lwowa i kolejny wariacki solowy skok ze spadochronem za 108 zł, o którym więcej możecie poczytać tutaj. Oczywiście nie chciałem sam skakać z Polaków to wpadłem na pomysł zorganizowania wydarzenia na facebooku. Wydarzenie odbiło się dość szerokim echem i pozytywnie mnie zaskoczyło, że na skoki zjechało blisko 30 osób z różnych zakątków Polski. Niestety może los tak chciał, a pogoda lubi płatać figle. Nasz dzień skoków został odwołany. Spotykamy się, rozmawiamy, integrujemy się i masz taka nieprzyjemna wiadomość dzień przed. W takim razie nic nam nie pozostało jak zmówić wszystkich do jednego miejsca i chociaż porozmawiać na ten temat, a pieniążki które zostały można było dobrze przejeść i przepić 🙂 Cóż, nic więcej już nie mogłem zrobić. Z każdym spróbowałem się zapoznać, porozmawiałem i napiłem się z nimi złocistego trunku.



Ponownie Lwów.

Udało nam się w jeden dzień pokonać trasę Kijów – Lwów. Dwa stopy i na naszym koncie autostopem po Ukrainie dodatkowe 540 km. Kolejne 3 dni poświęciliśmy znów na zwiedzanie Lwowa i na  integracje z uczestnikami wydarzenia. Więcej o zwiedzaniu Lwowa znajdziesz tutaj. 
Dni w podróży jak zawsze szybciutko uciekają i już na dobre musieliśmy wracać do Polski. Zatem kolejne łapanie stopa i cel granica w Medyce, noc w Przemyślu i już potem pociągiem do Poznania. Niestety czas nas popędzał ze względu na rekrutację na uczelnię i musiałem dostarczyć wszelkie dokumenty na magisterkę.

Podsumowując wypad – Autostopem po Ukrainie

Przez 2 tygodnie tułaczki przejechaliśmy ponad 3 500 km.  Autostopem ponad 1500 km.
Poznań – Przemyśl, Przemyśl – Poznań 1200 km pociągiem.  Koszt biletów: 160 zł w dwie strony.
Lwów – Odessa 800 km pociągiem. Nocny z kuszetką + herbatka 🙂 Koszt biletów: 60 zł w jedną stronę.
Noclegi w najtańszych hostelach: razem 560 zł.
Bilety: 12 zł bilet do Parku Umań, autobusy/tramwaje/metro ok. 40 zł.
Pamiątki: Tutaj zawsze od groma kasiory ucieka + wysłanie 30 kartek pocztowych 🙂 razem ok. 250 zł.
Jedzenie: Tutaj się także nie oszczędza, restauracje, kawiarnie, bary, litry alkoholu i tony pysznego jedzenia 🙂 ok. 500 zł.
Koszta całkowite: 1582 zł na dwie osoby, 791 zł na głowe.
Oczywiście w tą kwotę był wliczony skok spadochronowy, który się nie odbył i został przepity 😛

Zbliżają się teraz ciężkie czasy co do blogowania. Studia już trwają i trzeba przetrwać do najbliższych wakacji, na kolejną porządną porcję sensownych postów z podróży. Bo jak dobrze wiemy w tym roku pomysł Azji nie wypalił – jednak brakło trochę funduszy na realizację tego celu. Mimo to liczę na to, że uda się zrealizować plan w następne wakacje. W sumie, muszę zrealizować, ponieważ już w głowie jest temat na prace magisterską o tej części świata 🙂
Tak pozostaje nam post z przypadkowego wyjazdu do Danii, kilka słów o stolicy i będziemy myśleć co dalej 🙂  #siodmywswiecie

A jeśli Ci wciąż mało? To zapraszam na Instagram, oraz na komedie autostopowe z moim udziałem na YouTube. 🙂




Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.