Indie #9 Pożegnanie – Wielkie podsumowanie wypadu

Dla leniwych grafika 🙂
Niżej dla czytających 🙂

aaaa
Moja przygoda już dawno w Indiach się skończyła i wypadałoby podsumować nasz wypad. Fakt, wydaliśmy sporo kasy, ale sobie nie żałowaliśmy… dobra w ostatni dzień już było krucho i musiałem się zapożyczyć na kilka rupii by zjeść w wegetariańskim McDonaldzie.
Przejdźmy do konkretów.
Na cały wypad przeznaczyłem +/- 5000 zł, które udało się odłożyć w czasie studiów jak i okresie wakacyjnym – lipcu.
Pierwszym wydatkiem był bilet, zakupiony w marcu 2016 r.
Cena biletów + ubezpieczenie = 2350zł



Następne wydatki, zrzutka po 80 zł na leki w razie awarii.
Szczepienia? Tylko dur brzuszny – 220 zł
Wiza – 232 zł
Mugga – 20 zł + spirale których nie użyłem 8 zł
Lekkie ciuchy z decathlon’u + drobne suche jedzenie  +/- 120 zł
Pozostało nam +/- 2000 zł.
Wymieniliśmy na dolary czyli jakieś ~480$, które wymieniliśmy na rupie ( 1$~60INR) ~ 29 000 INR.

Teraz pytanie gdzie uciekło nam tyle gotówki?
Duża część sumy poszło głównie na jedzenie (stołowaliśmy się 3x dziennie + przekąski
z „ulicy” + napoje) oraz na noclegi w hotelach.
Transport:
New Delhi > Jaipur,
Jaipur > New Delhi,
New Delhi > Waranasi – Lot liniami easyjet,
Waranasi > Bodh Gaya,
Gaya > New Delhi – pociągiem,
+ oczywiście przejazdy tuk-tukami, rikaszami oraz wszelkie opłaty wstępu.

A reszta ?
Pamiątki, pamiątki, pamiątki !! 🙂
Ogromne zapasy herbaty (głównie Darjeeling, Assam, Green)
Przyprawy (Chilli, garam masala, cynamon, kurkuma, curry)
Kupiliśmy kilka koszulek i spodni w indyjskim klimacie,  drewniane figurki, fajeczkę, indyjska maść końską – która działa cuda, kartki pocztowe, magnesy itd.

Koniec końców poleciałem z plecakiem, który ważył ok. 12 kg, wróciłem z ok. 20 kg.

#siodmywswiecie Indie <3
Ps: Przyjaciele, mam nadzieje, że nie gniewacie się za te zdjęcia 🙂

13 komentarzy

  1. Ja bym musiała wynająć jakiś samolot kargo do przypraw… pewnie drugi do warzyw i owoców byłby potrzebny… ogólnie co jak co, ale na żarcie bym sobie nie żałowała 😉

  2. Obawiam się, że w moim zestawieniu kosztów połowę stanowiłby lot a drugą połowę…pamiątki 😀 Herbata, przyprawy, figurki <3 Świetne zestawienie realnie pokazujące rozłożenie funduszy. Co tu dużo pisać- po prostu zazdroszczę 🙂

  3. Bajeczna podróż 🙂 my wybieramy się do Tajlandii z mężem i synem (3 latek). Wiem też ile kosztują takie wycieczki do Azji 😀

    Gratuluje decyzji i wspomnień na całe życie 😀

    1. Mimo to , życie w Azji jest o wiele tańsze niż w Europie, co za tym idzie? Możemy pobyć dłużej w Azji 🙂
      Udanej wyprawy do Tajlandii !

  4. Piękne zdjęcia. Faktycznie trochę funduszy poszło, ja bym się na coś takiego nie zdecydowała, ale najważniejsze, że zabraliście ze sobą wspomnienia! 🙂

  5. Wyprawa nisko budżetowa … szacun. A jak w Indiach jest z hotelami ? Można łatwo znaleść coś na miejscu czy lepiej rezerwować wcześniej przez na booking.com ? Chodzi mi o hotele o lepszym standardzie (pokoj z łazienką).

    1. Czy ja wiem czy niskobudzetowa? Sporo kasy poszło jak dla studenta:) Co do rezerwacji to już kwestia wyczucia sytuacji. Rezerwacje z bookingu są bardzo mylne jeśli chodzi co do standardów. Zdjęcia są inne niż rzeczywiście.
      Wiadomo że bookingu pobiera prowizję od hotelu. Jedna noc z bookingu, kolejne noce ugadane że nie będziemy tej różnicy płacić.
      W Waranasi gdyby nie miejscowy który nam pomógł, bo byśmy nie mieli cudownego widoku na Ganges. Zatem to taka loteria w sumie. 🙂

  6. Indie to moja pierwsza egzotyczna podróż przed laty! Zakochałam się i w nich, i w podróżowaniu bez reszty! Myślę, że takie podsumowanie finansowe może pomóc tym, którzy myślą, że to kosztuje tyle, ile lot na księżyc, a przez to jest poza ich zasięgiem! Nic bardziej błędnego!!! 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.