Ukraina #1 – Czas w drogę – przygotowania.

Praca licencjacka – obroniona. Ukraina – nadchodzimy.

Pierwszy etap studiowania za nami. Udało się 3 lipca obronić pracę licencjacką. Teraz czas na przyjemności, czeka nas wyjazd na jakieś 2 tygodnie. Kierunek Kołobrzeg ➡ Przemyśl ➡ Ukraina ➡ Lwów. Postopujemy po Ukrainie, poszukamy tanich alkoholi obowiązkowo do zjedzenia pizzerka galicyjska, wizyta na cmentarzu Łyczakowskim, gdzie została pochowana Maria Konopnicka i na deser skok spadochronowy za 100 zł z 800m samemu! 🙂 Plan chyba dobry? A co dalej? To już tutaj planu brak, wyjdzie w praniu. 🙂

Aktualnie udajemy się z Poznania do rodzinnego miasta – Kołobrzeg. Kilka godzin ma przepakowanie się i w tym samym dniu ruszamy w stronę Mrzeżyna. W piątek startujemy na Przemyśl, czeka nas dobre 12 godzin jazdy, dobre 1000 km. Kilkanaście dni spędzimy tam, pozwiedzamy okoliczne miasta, może jakiś ponowny wypad nad Solinę, a może w góry?  Na weekend od 14 lipca łapiemy stopa z Przemyśla w stronę Medyki, na granicę i dalej na Ukrainie. Plan dostać się jak najszybciej do Lwowa, zwiedzanie, nocleg i zobaczymy co dalej.


W drodze powrotnej do Polski, zaliczymy słynne tanie skoki na Ukrainie, które kosztują grosze i skaczemy samemu. Szybka nauka od 9 zasad latania i o 13-14 są planowane skoki. W takim tempie i za taką cenę nie ma szans aby coś takiego znaleźć w Polsce. Sam skok z instruktorem już jest dość droga inwestycja. Jedyny minus zabawy że to tylko 800 m a nie jakieś 4000 m, ale jak na pierwszy raz myślę że to jest dobra opcja.

Powrót

Następnie czeka nas powrót do Polski i załatwianie spraw z wyborem nowej uczelni i walka o tytuł magazyniera. Zostaje nam cały sierpień i wrzesień. Trzeba znaleźć na to jakiś pomysł ponieważ stopowanie po Wietnamie prawdopodobnie nie wypali, kasa kasa kasa… Zatem chyba będzie trzeba jak co sezon wybrać się do pracy i zarobić trochę grosza na nasze kolejne podróże. Trzeba działać. Przy chwili wolnego wrócimy do trzeciej części stopowanie po Włoszech. Możliwie udostępnimy wyniki moich badań z pracy licencjackiej na temat wykorzystywania hiszpańskiego symbolu byka w turystyce kulturowej i kontrowersyjnej. Myślę, że spora część ankieterów chciałaby poznać te wyniki. Zatem w te wakacje czeka nas znów trochę pracy.

Ps: Żadna to ciekawostka, ale blogowi strzeliło pierwsze pół roku. Działamy!

Siódmy !


One comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.